Przetestowaliśmy tanie połączenie lotnicze

Posted by on 20 kwietnia 2013

Historia rozpoczęła się na miesiąc przed planowaną podróżą, od wizyty na stronie Ryanair i kontroli cen na interesujący nas czas.
Jako że Ryan nie lata z Warszawy do Chorwacji, uruchomiłem na ich stronie mapę połączeń, która pokazała mi, że do Zadaru można się dostać przez Sztokholm lub Dusseldorf.

Kilkanaście minut spędzonych w wyszukiwarce połączeń i jest plan… Do Sztokholmu za 19zł, potem 50zł do Zadaru a z powrotem z Zadaru do Dusseldorfu za 10€ i do Wawy za 12€. Super!

Niestety za długo się zastanawialiśmy i następnego dnia cena wzrosła do 200zł za osobę w obie strony co i tak jest, umówmy się, kwotą fair 🙂

Po dokonaniu formalności zakupowych okazało się, że Dorota ma nieważny paszport, ale na szczęście wystarczyło 10 dni na załatwienie nowego. Po otrzymaniu nowego paszportu trzeba było wydrukować karty pokładowe, podając dane pasażerów, bo w tanich liniach model biznesowy jest prosty. Dajemy Ci najniższą cenę a potem staramy się sprzedać wszelkie dodatkowe usługi począwszy od druku karty pokładowej na lotnisku za 7€, poprzez dodatkowy bagaż, pierwszeństwo wejścia na pokład, rezerwację miejsca w samolocie (normalnie nie ma numerowanych miejsc i kto pierwszy ten lepszy), dodatkowe ubezpieczenie i tuzin innych usług ze specjalną walizką i usługą telefonii Ryanair włącznie.

Karty wydrukowane, check-in przez internet wykonany, czas na pakowanie bagażu… 10kg max i wymiary 50x40x20cm… Wybór pada na małe plecaki w które musi wejść odzież na 7 dni (resztę przywiozą znajomi) żarcie i co najważniejsze komputery, Ajpady i inne ładowarki do całego tego złomu. Na szczęście okazuje się, że jesteśmy sporo poniżej limitu. Uff

Dzień wyjazdu: o 12:00 jedziemy na lotnisko Chopina w Warszawie. Jesteśmy na 1,5h przed odlotem. Pierwsze zdziwienie, że idziemy prosto do Gate, no przecież mamy już wydrukowane karty pokładowe. Potem tylko szczegółowa kontrola osobista (KrzyHo), konfiskata całej wody i już jesteśmy przy naszym Gate gdzie spędzimy ponad godzinkę czekając na boarding. Po prostu przyjechaliśmy za wcześnie a chętnych na lot do Sztokholmu było raptem ze 40 osób, więc spokojnie można było zameldować się jakieś 20 minut przed zamknięciem gate.

Wylot o czasie, ludzie zdziwieni, że cyfry na kartach pokładowych, to nie numery miejsc w samolocie, ale spoko.

DSC08495

 

Godzinka lotu przeplatanego sprzedażą wszystkiego co się da przez personel pokładowy łącznie ze „zdrapką” Ryanair 🙂 i lądujemy na lotnisku Skavsta blisko Nykoping 100km od Sztokholmu. Lotnisko hmm… wygląda jak aeroklub w Piotrkowie Trybunalskim :),

IMG_0998

ale nic to. Mamy jakieś 4,5h do spędzenia w tym uroczym miejscu, więc zaopatrzeni w mapkę miejscowych atrakcji przez uroczego Pana w informacji turystycznej decydujemy się na podróż do miasteczka. Autobus zabiera nas za jedyne 13zł od osoby w jedną stronę i tak trafiamy do nadmorskiej miejscowości gdzie… nie za bardzo jest co robić.

DSC08510

Kręcimy się przez 2h, na szczęście pogoda jest bez zarzutu, ale totalnie brakuje knajp. Zaliczamy rzutem na taśmę jakąś pizzerię i powrót na lotnisko. 15min i jesteśmy z powrotem na wiejskim lotnisku po czym przechodzimy kontrolę bezpieczeństwa przeprowadzoną przez Panią Szwedkę w burce na głowie i pokrzepieni zakupioną wodą w cenie 13zł/0,5l czekamy kolejną godzinkę na samolot w scenerii dworca autobusowego w Radomiu.

DSC08514

Ryanair rządzi na tym lotnisku (jak na wielu innych nie wyłączając Okęcia) więc wszystkie loty są obsługiwane przez Ryanair. Wszystko dzieje się o czasie, więc w pewnym momencie gate zostaje otwarty i tym razem spora grupa osób (tak ze 150) wali do bramki nr 5 gdzie rejs do Zadaru jest obsługiwany, Są Polacy, Szwedzi, Chorwaci, Niemcy i inni, wszyscy spędzeni do Sztokholmu z zamiarem taniej podróży nad Adriatyk. Samolot parkuje 50m od drzwi, więc autobus jest zbędny i spacerkiem wchodzimy do naszego środka transportu. Tym razem jak już wspomniałem chętnych nad Adriatyk jest 4x więcej niż do Sztokholmu, więc samolot jest prawie pełny.

DSC08516

Kolejne 3 godz. lotu i lądujemy dokładnie o 23:30 na lotnisku w Zadarze gdzie czeka na nas zaprzyjaźniona Chorwatka, która za 60€ zawiezie nas do Tisno pod drzwi naszego mieszkanka.

DSC08519

Reasumując, po 12h od wyjścia z domu, obiedzie w Szwecji i kolacji w samolocie (własne kanapki), jesteśmy na naszej ziemi obiecanej gdzie wszelkie troski przestają mieć znaczenie. Nie jest to może ekstra szybkie połączenie (porównywalne z samochodowym), ale tanie, mnie męczące, bezpieczniejsze i dla lubiących latanie jak my, fajna alternatywa dla wersji drogowej.